Serwis korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Jeżeli chcesz zmienić ustawienia dotyczące cookies, możesz to zrobić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Rozumiemy, że kontynuując przeglądanie naszej strony wyrażasz zgodę na użycie plików cookies

Czas na kulturę

GEN HIPOKRYZJI - Wywiad z GRZEGORZEM JARZYNĄ

Grzegorz Jarzyna, reżyser i dyrektor TR Warszawa: Żyjemy w systemie opartym na strachu i zniewoleniu. Jego istotą jest komercyjna eksploatacja konsumentów. Dzięki teatrowi możemy się z niego „wylogować”.

Kultura nadaje sens życiu

Wywiad z Elżbietą Dzikowską - podróżniczką, historykiem sztuki, sinologiem, reżyserem i autorką programów tv i radiowych

Wawer na Urzeczu

dr Łukasz Maurycy Stanaszek

Archiwum

Czekamy na Twoje pomysły!

verification code

Partnerzy

Logo Dzielnica Wawer
Logo Miasto Stołeczne Warszawa
Logo OSiR
Logo ZGN
Logo Instytut Teatralny
Logo Kino za rogiem
Logo Ferio
Logo Społeczne Ognisko Muzyczne
Logo wpek
Logo Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
Logo Stacja Muzeum
Logo WCK WOLA
Logo KINOkawiarna Stacja Falenica
Logo SP 105
Logo Rok Rzeki Wisły 2017
Logo Wiadomości Sąsiedzkie
Logo OPS
Logo CKWilanów
Logo TR Warszawa

Wywiad z Elżbietą Dzikowską - podróżniczką, historykiem sztuki, sinologiem, reżyserem i autorką programów tv i radiowych


 

Jarosław Rosiński (JR)
Czym dla Pani jest kultura?
Elżbieta Dzikowska (ED)
Najważniejsze w życiu są miłość i kreacja, a kreacja głównie związana jest z kulturą. Zatem to ona nadaje sens życiu
JR
Kultura sama w sobie jest kreacją, a co kreujemy przez kulturę?
ED
Naszą świadomość, rozwój umysłowy. Naszą tożsamość również. Im większy będzie rozwój kultury tym bardziej świadomie będziemy rozwijać to co jest wokół nas. Nie tylko kulturę, ona wpływa i na stosunki pomiędzy ludźmi, i na stosunki w społeczeństwie, na zachowanie... Zawsze gdy mnie pytają czego się najbardziej boję to mówię chamstwa i turbulencji. Na turbulencje kultura nie ma wpływu, ale na chamstwo wielki.
JR
To cenne co Pani powiedziała, bo wiemy, że kultura odegrała ogromne znaczenie w naszych burzliwych dziejach. Przecież gdyby nie kultywowanie naszej narodowej kultury być może do dzisiaj nie było Polski.
ED
Zarówno w przeszłości jak i teraz zarówno ta kultura wysoka, i ta kultura ludowa jest nadzwyczaj ważna. Było mi kiedyś bardzo przykro, kiedy będąc w województwie zachodniopomorskim otrzymałam pamiątki „regionalne” - torebka była z Indii, kompas z Chin, jakiś wachlarz z Laosu i piłka z Berlina. No i to były niby pamiątki regionalne. To świadczy o tym, że tam o kulturę lokalną się nie dba, nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak kultura i tradycja są ważne dla zachowania naszej tożsamości.
JR
Zwiedziła Pani wiele krajów. Czy pojęcie kultury ma taki sam wymiar w każdym zakątku świata?
ED
Myślę, że tak. Nie wszędzie się o niej mówi wyraziście, ale wszędzie jest ona ważna, bo przecież także w plemionach, czasami nie mających żadnego kontaktu ze światem, ich kultura jest bardzo wyodrębniona i zachowywana. Kultura obyczajów, kultura wierzeń, kultura związków między ludźmi. Kultura to jest bardzo szerokie pojęcie. To nie tylko są spektakle muzyczne, teatralne, audycje radiowe, ale także kultura wzajemnych stosunków pomiędzy nami i to bodajże jest najważniejsze, bo z tego wynika wszystko inne.
JR
Ale każda grupa etniczna i społeczna na swój własny sposób kreuje kulturę.
ED
I tak, i nie. Oczywiście one mają na szczęście swoją odrębność, ale różnorodność jest bardzo ważna dla krajobrazu świata, ponadto pewne związane z kulturą zjawiska są takie same. Przecież dziesięcioro przykazań to nie jest tylko wykładnik chrześcijaństwa. Takie same przykazania istnieją wszędzie, tylko, że są inaczej nazywane bądź w ogóle nienazwane. Wszędzie mówi się „nie zabijaj”, „nie kłam” i tak dalej, i tak dalej Poza tym pewne zjawiska są podobne także w religiach. Ja w Chinach w grotach Dazu zobaczyłam Sąd Ostateczny, aczkolwiek buddyzm jest znacznie wcześniejszy od chrześcijaństwa. Siedział tam Budda, po bokach miał zamiast apostołów swoich uczniów, z jednej strony było niebo, z drugiej, dosłownie tak jak u nas, diabły wrzucały do kotłów ze smołą grzeszników. Więc te zjawiska są bardzo podobne. Na przykład w Meksyku widziałam skrzynie tak samo pomalowane jak u nas czy w Rumunii. Z kolei w Etiopii oglądałam taką samą biżuterię i takie same stroje jak w oddalonej o tysiące kilometrów Namibii w plemieniu Himba; i tak samo się malują, i takie same mają ubiory z koziej skóry czyli to jest prawo tak zwanej konwergencji, że podobne warunki wywołują podobne zjawiska także w dziedzinie kultury.
JR
Czyli kultura na całym świecie ma swoje punkty wspólne, ale rozbieżne też... czasami. Natomiast kultura potrafi ulegać wpływom. Na przykład kolonializm zmienił podejście do kultury w krajach chociażby Ameryki Południowej.
ED
No niewątpliwie. Bardzo nad tym ubolewam, albowiem kultura, zwłaszcza cywilizacja w Ameryce Południowej była bardzo rozwinięta. Ciekawa bym była zobaczyć jak się jej losy potoczyłyby i co by zdołała stworzyć. Przecież zarówno Inkowie jak i Majowie, jak i inne cywilizacje wykreowały tę kulturę na bardzo wysokim poziomie. Architektura, malarstwo, rzeźba, ceramika i co ciekawe, że tak jak istnieją piramidy w Meksyku czy w Peru tak samo właśnie w Egipcie i tak samo w Kambodży. Te zjawiska są bardzo podobne i, że pod tymi piramidami wszędzie znajduje się też pochówki. Mają one wszędzie znaczenie znaczenie sepulkralne, czyli jesteśmy tacy sami wewnętrznie, tak samo kreatywni! Zostaliśmy stworzeni i ukształtowani podobnie na wszystkich kontynentach.
JR
Wnioskuję, że warto i powinno się korzystać z doświadczeń innych nacji również w sferze kultury.
ED
Oczywiście! Każda wymiana dobrze robi, działa twóczo.
JR
Jak Pani sądzi, co my, Polacy moglibyśmy zaczerpnąć, zapożyczyć, wziąć wzorzec z innych kultur?
ED
Moim zdaniem my jako Polacy powinniśmy dążyć przede wszystkim do stworzenia społecznego konsensusu. Nie kłócić się, co od wieków jest naszą przywarą, a dążyć do harmonii, do tego, żeby razem budować, żeby łączyć a nie dzielić. Takie doświadczenia powinniśmy przejmować od ludów, które to praktykują. Łączyć, a nie dzielić – to jest dla mnie najważniejsze, mieć na względzie dobro ogólne, a nie tylko swoje własne.
JR
Tutaj znaleźliśmy się blisko idei multi-kulti, która, wedle opinii wielu, może nieść za sobą pewne niebezpieczeństwa. Mamy tego przykłady w krajach Europy Zachodniej, gdzie imigranci narzucają swoje zwyczaje kulturowe i próbują wyrugować te, które istniały tam od wieków.
ED
Moim zdaniem to przesada. Imigrantów nie ma aż tak wielu. Muszą się asymilować i nie wierzę, że stanowią zagrożenie dla tożsamości kulturowej danego kraju. Oczywiście jestem przeciwko temu, żeby muzułmanki nosiły chusty, ale jak im się to podoba to mi to nie przeszkadza. Tak jak mi nie przeszkadza chodzenie w kapeluszu lub z gołą głową.
JR
W związku z tym jak Pani odniesie się do słów prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, który przyznał się do niepowodzenia dotychczasowej polityki wielokulturowości słowami „za bardzo koncentrowaliśmy się na tożsamości osoby, która do nas przyjeżdża, zamiast na tożsamości kraju, który udziela jej gościny”?
ED
Tożsamość każdego kraju istnieje od dawna. Tożsamość muzułmanów – bo chyba ich Pan ma na myśli – w tej kwestii wolałabym, aby wybierając na miejsce swojego stałego pobytu dany kraj przyjmowali, bądź choćby tylko szanowali jego zwyczaje, bo nie ma powodu, abyśmy nagle zmieniali naszą tożsamość.
JR
Dotknijmy teraz kwestii kultury monolitycznej. Czy sądzi Pani, że ma ona swoje zalety? Czy staje się charakterystyczna dla danego obszaru, narodu? Czy staje się jego wizytówką?
ED
Nie. Kiedyś Polska była różnorodna i to chyba było dobre. Zawsze mówiło się, że dzieci ze związków mieszanych są ładniejsze i inteligentniejsze :-) Świat jest jeden i ja bym go nie zamykała. Ja bym się bała takiej monolityczności i całe szczęście, że granice są teraz otwarte. W naszych programach [audycje telewizyjne w TVP wspólnie z Tony Halikiem przyp. JR] staraliśmy się te granice przekroczyć i pokazać ten inny świat. To jest oczywiste, że chciałabym, żeby on był dostępny, i żebyśmy wzajemnie korzystali ze swoich doświadczeń.
JR
Jak widzi Pani przyszłość kultury w naszym kraju? Co należy zrobić, aby przyciągnąć do niej jak najwięcej odbiorców, a szczególnie młodych?
ED
Martwię się, że tak mało jest przeznaczanych pieniędzy na kulturę, że ona jest tak na uboczu, że mało się o niej mówi w ośrodkach decyzyjnych. Uważam, że kultura to jest podstawa, która buduje naszą tożsamość i, że ona jest nie przeceniona, a niestety niedoceniona, i państwo polskie powinno ją bardziej wspierać. Wydaje mi się, że dawniej w PRL-u, który miał wiele swoich wad jednak ta kultura była bardziej doceniana przez państwo, że artyści mieli - i słusznie - pewne przywileje i pewną opiekę, bo jeżeli ktoś ma jakiś wielki talent, ma wielkie możliwości twórcze, to nie może przeznaczać 90% swego czasu na zdobywanie pieniędzy na realizację swoich umiejętności, bo to jest niewykorzystywanie jego możliwości! A ten wielki talent będzie też pracował na postrzeganie kraju.
JR
Czy mimo wszystko widzi Pani przyszłość naszej kultury w kolorowych barwach, w różowym kolorze?
ED
Ja wszystko widzę w kolorowych barwach. Jestem optymistką, wszystko widzę przez różowe okulary i mam nadzieję, że środki na kulturę będą coraz większe, i że młodzi będą czytali książki, chodzili do teatru, na koncerty i to nie tylko na hip-hop-rap, ale także będą korzystali z możliwości słuchania muzyki poważnej, i że ona będzie powstawała, i że będzie w tym kraju coraz ciekawiej także w dziedzinie kultury, bez której sobie nie wyobrażam po prostu życia. Dla mnie drugi dom to jest filharmonia, teatr. Chciałabym, żeby to było bardziej upowszechnione i stworzone większe możliwości korzystania właśnie z tych dóbr kultury.

Rozmawiał Jarosław Rosiński

Wawerskie Centrum Kultury


Data publikacji: 07.12.2016