Serwis korzysta z informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Jeżeli chcesz zmienić ustawienia dotyczące cookies, możesz to zrobić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Rozumiemy, że kontynuując przeglądanie naszej strony wyrażasz zgodę na użycie plików cookies

Czas na kulturę

Wawer na Urzeczu - dr Łukasz Maurycy Stanaszek

Dawne osiedla położone wzdłuż tzw. linii otwockiej, których czytelną pozostałością są wdzięcznie brzmiące nazwy kolejowych stacji począwszy od Wawra aż po Otwock, rzadko kiedy kojarzą się z Wisłą oraz z Urzeczem, regionem etnograficznym ściśle związanym z

GEN HIPOKRYZJI - Wywiad z GRZEGORZEM JARZYNĄ

Grzegorz Jarzyna, reżyser i dyrektor TR Warszawa: Żyjemy w systemie opartym na strachu i zniewoleniu. Jego istotą jest komercyjna eksploatacja konsumentów. Dzięki teatrowi możemy się z niego „wylogować”.

Kultura nadaje sens życiu

Wywiad z Elżbietą Dzikowską - podróżniczką, historykiem sztuki, sinologiem, reżyserem i autorką programów tv i radiowych

Archiwum

Czekamy na Twoje pomysły!

verification code

Partnerzy

Logo Dzielnica Wawer
Logo Miasto Stołeczne Warszawa
Logo OSiR
Logo ZGN
Logo Instytut Teatralny
Logo Kino za rogiem
Logo Ferio
Logo Społeczne Ognisko Muzyczne
Logo wpek
Logo Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
Logo Stacja Muzeum
Logo WCK WOLA
Logo KINOkawiarna Stacja Falenica
Logo SP 105
Logo Rok Rzeki Wisły 2017
Logo Wiadomości Sąsiedzkie
Logo OPS
Logo CKWilanów
Logo TR Warszawa

W Warszawie zaczęło działać nowe kino.


Apolonia zaprasza


W Warszawie zaczęło działać nowe kino. Repertuar będzie dla widzów, którzy lubią współczesne kino europejskie na najwyższym poziomie. Wyznacznikiem poziomu pokazywanych filmów będą nagrody na festiwalach oraz gust właściciela kina. A jest on już dobrze znany warszawskiej publiczności. O nowym miejscu i planach z nim związanych rozmawiamy z Joanną Grabowską, prezes Meteora Films.

WCK: Powstało nowe kino w kino w Warszawie. A gdzie, a kiedy?


Joanna Grabowska: Kino jest zlokalizowane w budynku Muzeum Niepodległości w pałacu Przebendowskich-Radziwiłłów przy ul. Al. „Solidarności” 62 w Warszawie (charakterystyczna zabytkowa budowla pośrodku jezdni tuż obok placu Bankowego). A pierwsze projekcje zaczęły się 11 kwietnia.


WCK: Jak się będzie nazywało?


Joanna Grabowska: „Apolonia”. Szukaliśmy takiej nazwy, która oddałaby charakter i polskość miejsca, w którym się znajduje, a jednocześnie byłaby hołdem dla naszych sławnych aktorek: Apolonii Chałupiec, czyli wielkiej gwiazdy kina niemego Poli Negri oraz legendy polskiego kina powojennego Poli Raksy.


WCK: Pani firma posiada już jedno kino, to „Praha” przy ulicy Jagiellońskiej w samym centrum Pragi. W takim razie „Apolonia” będzie taką jego młodszą siostrą.

Joanna Grabowska: Jest młodszą siostrą „Prahy”, i tak też ją traktujemy. Kino „Praha” jest naszym kinem od trzech lat i dorobiło się rzeszy wiernych i licznych fanów. Weszliśmy do niego z mnóstwem dobrych pomysłów na projekty filmowe, które sukcesywnie – i z sukcesem – realizujemy. Aż zaczęło nam brakować miejsca, żeby spełniać wszystkie nasze kinowe ambicje. „Praha” ma tylko trzy ekrany. Zaczęliśmy więc szukać kolejnego miejsca. Dzięki otwartości, życzliwości i sporej dozie zaufania ze strony Muzeum Niepodległości udało nam się przywrócić do życia znajdującą się tam kinową, kiedyś zajmowało ją kino „Paradiso”, sześć lat temu zamknęło swoje podwoje i sala projekcyjna wykorzystywana była przez muzeum na własne potrzeby. 

WCK: W którą stronę, jeżeli chodzi o repertuar, pójdzie kino „Apolonia”?


Joanna Grabowska: Obydwa kina biorą teraz udział w 21. edycji Festiwalu Filmowego „Wiosna Filmów”. Pierwszy dzień festiwalu czyli sobotę 11 kwietnia, przyjęliśmy za datę rozpoczęcia działalności nowego kina. Charakter tego festiwalu, jego zakres programowy, będzie pokazywać ten kierunek, w który chcemy pójść w „Apolonii”. Głównie kino europejskie, wsparte wybranymi filmami polskimi. Stawiamy na mocne kino festiwalowe, filmy nagradzane w takich miejscach jak np. Cannes, Wenecja czy Berlin. I nie tylko te wyróżnione w głównych konkursach, ale i w innych kategoriach.


WCK: Wielkie plany, to i kino pewnie wielkie?


Joanna Grabowska: Przeciwnie, „Apolonia” ma tylko jedną salę na 119 miejsc, która będzie czynna w tygodniu w godzinach popołudniowych, a w czasie weekendu cały dzień. Dlatego właśnie skupiamy się nad opracowaniem specjalnych cykli i doborem najlepszego repertuaru, bo mogąc zaprezentować mniej, trzeba będzie wybierać znacznie uważniej.


WCK: To ile będzie seansów w ciągu dnia?


Joanna Grabowska: W zwykły dzień tygodnia będą jeden, dwa seanse, w weekend cztery albo pięć dziennie. Zwykle będą to różne tytuły w ciągu danego dnia, może nawet uda nam się zorganizować to tak, że będzie też codzienna rotacja tytułów. Proszę nam dać trochę czasu, te pytania są bardzo szczegółowe, a my nadal jeszcze pracujemy nad linią programową i dopinamy szczegóły.


WCK: Ależ daję, chcę tylko żeby kinomani wiedzieli czego mogą spodziewać się po nowym warszawskim kinie.


Joanna Grochowska: Mogą spodziewać się po „Apolonii” dobrych europejskich filmów, które na pewno nie będą tak chętnie pokazywane w innych warszawskich kinach. Będą też „filmowe pobudki”, czyli poranne seanse, najprawdopodobniej w soboty i w niedziele o godz. 12, bilety będą w w bardzo przystępnej cenie -. Będzie też DKF, który swoje pierwsze spotkanie zorganizuje już najprawdopodobniej w maju.


WCK: W takim razie życzę powodzenia i witam nowe kino „Apolonia” na mapie kulturalnej Europy... yyy, przepraszam za przejęzyczenie, Warszawy.


Joanna Grabowska: To przejęzyczenie nie jest takie dalekie od prawdy, otóż nasze pierwsze kino „Praha” jest już na mapie kulturalnej Europy. Od 1 stycznia 2014 roku należymy do struktur Europa Cinemas, organizacji która skupia europejskie kina z ambitnym repertuarem.


WCK: No to „Apolonia” będzie miała łatwiej, od razu wchodzi do prestiżowego klubu...


Joanna Grabowska: Tak dobrze to nie ma, na przynależność do takich organizacji trzeba sobie zapracować samodzielnie. To nie działa z automatu, że jeżeli jedno kino należy do klubu, to drugie kino tego samego właściciela też od razu tam wchodzi. Każde kino jest oddzielnie oceniane. Więc „Apolonia” musi zakasać rękawy i wziąć się ostro do pracy. I wtedy zobaczymy.


WCK: Zobaczymy dosłownie!

Rozm. Michał Wichowski


Data publikacji: 20.04.2015